Pisałam Wam o akcji prezent za prezent, w której biorę udział ( o tutaj).
Wylosowałam Kasię z Wejherowa (która jeszcze o tym nie wie, więc ciii) i troszkę na początku się załamałam. Bo liczyłam na taką typową 'Paulinkę lat 16', która ucieszy się praktycznie z czegokolwiek, a jak sobie popatrzyłam na rzeczy,które Kasia tworzy, to zbierałam szczękę z podłogi. Po małym szoku, zaczęłam obmyślać prezenty.
Na pierwszy ogień poszedł pierścionek (bo która dziewczyna/kobieta) nie lubi ich nosić?
A w połączeniu z żelkiem? ;>
Jedyny problem to taki,że nie można go zjeść :P
No! Więc to jest pierwszy prezent,który spakuję do paczki :)
Co o nim myślicie? (:
ps. teraz codziennie przez kilka dni będę odkrywała przed Wami kolejne prezenty :)
I wrote about action 'Present for a present' in which I take part (here).
I randomly select Kasia (Kate) from Wejherowo (she still doesn't know so shhhh) and at the beginning I was sad a little.
Because I thought that I'll have some 'Paulinka the age of 16', which will be glad for anything, and when I saw things which Kasia makes I was in shocked.
After a while I began to think about gifts.
First of all I made a ring (cause you know a girl/woman who dosen't like wear them?).
And with jellies? ;>
The only problem is that you can't eat it :P
So it's the first gift which I'll pack to the parcel :)
What do you think about it? (:
And with jellies? ;>
The only problem is that you can't eat it :P
So it's the first gift which I'll pack to the parcel :)
What do you think about it? (:
ps. now daily for some days I'll show you next things to a present :)